Jak spędzić popołudnie w deszczowy dzień?

post-img

Często się zdarza, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, że po przyjściu z pracy jedyne, o czym marzymy, to zawinąć się w kocyk, popijać ciepłą herbatę i czytać książkę – za oknem deszcz, wiatr, a my nie mamy już na nic siły. Jak w tym przypadku najlepiej przygotować się do tego dla nas ważnego wydarzenia?

Wydaje się to proste – potrzebujemy koca, herbatki, ciastka do tego i książki. I może kota, który będzie nas ogrzewał z boku. Ale z drugiej strony – koc może nas nie objąć całkowicie, gdy przykryjemy się u góry, stopy pozostaną na wierzchu i odwrotnie. Nie uda nam się także przykryć całkowicie, no bo wyciągając rękę po herbatę, zawsze ta ręka wyjdzie spoza koca…

Kocoszlafrok

Jest to świetny pomysł, ponieważ zakładamy go jak zwykły szlafrok, a więc całkowicie możemy się nim przykryć, a dodatkowo schowamy w niego także całe nogi – nic nie będzie wystawać i marznąć. Całe nasze ciało będzie przykryte bez względu na to, czy nie będziemy się ruszać czy też zdecydujemy się sięgnąć po kubek z herbatą albo kanapkę. Jest to idealne rozwiązanie dla każdego zmarzlucha i dla osób przeziębionych albo po prostu dla każdego, kto chce spędzić popołudnie w przytulnym miejscu i w cieplutkim gniazdku w zaciszu własnego mieszkania.